wtorek, 15 kwietnia 2014

My wedding: Mój haftowany w maki pas ślubny!


Po wielu przygodach, prośbach i lamentach, mistrzynie z Poronina uszyły mi pas i wyszyły na nim cudne maki!
And yes, I'm in love ♥

środa, 9 kwietnia 2014

My wedding: Chusta i korale.


Był już post z butami, w którym zawitała też chusta (link - Moje buty ślubne | My weddig shoes.). Kiedy jednak przyłożyłam chustę z różowymi kwiatami do pasa z czerwonymi, wyszła przysłowiowa niedziela na wsi. Stwierdziłam wtedy, że bez niej się obejdę. Ostatnio jednak trafiłam na bogatszą czerwień i kupiłam, aczkolwiek wystąpię w niej, jeśli pogoda nie dopisze i będę naprawdę czegoś potrzebować na ramiona. W przeciwnym razie, chustę zobaczyć będzie można tylko na zdjęciach z pleneru.
Korale, to tak delikatnie powiedziawszy: rodzinny kompromis ;-) Przebrnęłam chyba przez wszystkie rodzaje biżuterii ślubnej - od kolczyków z diamentami, złotych, srebrnych, białych, czerwonych... przez naszyjniki i komplety typu naszyjnik, kolczyki i bransoletki... Nie jestem przeciwnikiem tego typu błyskotek, ale moja suknia i ta cała "kwiaciarnia" ze Swarovskim w ogóle nie współgra. Stwierdziłam, że zostawię same kwiaty, bez zbędnych błyskotek... aż do momentu, kiedy nie przymierzyłam sukni i nagle czegoś zaczęło mi brakować na szyi. Opinii więcej niż wypowiadających się, dlatego stanęło na tym, że aktualnie posiadam dwa rodzaje korali - potrójne czerwone, i podwójne, delikatne białe.


Ale z racji takiej, że aktualnie od jakiegoś czasu tkwię w stanie "wszystko mi jedno", przedstawiam Wam poniżej te 4 rzeczy, z których 2 na pewno potowarzyszą mi za miesiąc:
- pierwsza chusta, umownie nazwijmy ją różową, przez nadmiar różowych kwiatów
- druga chusta czerwona, analogicznie do pierwszej
- białe korale
- czerwone korale

wersja numer 1: różowa chusta i białe korale


wersja numer 2: różowa chusta i czerwone korale


wersja numer 3: czerwona chusta i białe korale


wersja numer 4: czerwona chusta i czerwone korale


Który zestaw wydaje się Wam najbardziej pasujący? A może jednak tak jak planowałam, całkowicie zrezygnować z korali? Za każdy komentarz dzięki i miłego dnia ;-)

wtorek, 8 kwietnia 2014

Wyprzedaż szafy | Sale!

1. sukienka H&M, rozmiar 36, 59 złotych.


2. czarna sukienka z cekinami, H&M, rozmiar 38, 29 złotych.


3. nowa, kremowa spódnica, H&M, rozmiar 38, 29 złotych.


 4. biała, plisowana spódnica, w niebieskie kwiaty, midi, rozmiar 36/38, 19 złotych.


5. wełniana marynarka oversize (ja noszę rozmiar 36 i jest na mnie jak płaszczyk dwurzędowy), 29 złotych.

7. granatowa marynarka w białe prążki, rozmiar 38, 19 złotych.


8. długa marynarka, rozmiar 38, 29 złotych.


10. sweter, rozmiar 38, 25 złotych.


12. wełniany kardigan, H&M, rozmiar XS/S, 19 złotych.


13. bluzka BIK BOK, rozmiar 36,  19 złotych.


14. czarne szpilki DeeZee, rozmiar 38, 49 złotych.



15. nowa spódnica H&M, rozmiar 36, cena 19 złotych.


* do każdej ceny należy doliczyć 6 złotych przesyłki.
* kontakt wyłącznie: kaj.zet@gmail.com - kto pierwszy, ten lepszy! ;-)

piątek, 4 kwietnia 2014

DIY: Koronkowe trampki. | DIY: Lace sneakers tutorial.


 Koronkowe buty na dobre zagoszczą w naszych szafach w nadchodzących sezonach, a ceny w sklepach są tak niebotyczne, że postanowiłam pokazać Wam, jak bardzo małym nakładem, zrobicie sobie w domu swoją unikatową parę ;-)

DIY:
buty kupiłam na allegro za 9,90, koronkowe bolerko kupiłam sto lat temu w secondhandzie za grosze, mocny klej do tkanin kupicie w sklepach chemicznych.

Najlepiej wybrać dwa kawałki materiału, z w miarę symetrycznym wzorem, ponieważ w przeciwnym wypadku (też wiem z własnego doświadczenia) nie wygląda to dobrze. Rozrobienie kleju, naklejenie i przycięcie koronki zajmie Wam na bank nie więcej niż 15 minut, a efekt, według mnie, jest bardzo dobry ;-)


Ta - da!


Miłego dnia, enjoy! ;-)


niedziela, 30 marca 2014

MY HOME: DIY - Pomysł na wielkanocną rzeżuchę.


 Do mojego wesela zostały dwa miesiące, dlatego z tej racji, obawiam się, że moje wielkanocne projekty DIY będą o wiele uboższe od tych bożonarodzeniowych (swoją drogą, nie wiem, czy Wam też tak leci czas, ale u mnie nie leci, a zapierdziela - przecież dopiero była gwiazdka!). Jednego, czego sobie nie mogę odmówić co roku, to ambitna plantacja rzeżuchy! ;-) Jest tyle cudownych pomysłów na zabawę z tą zieleninką, że nawet sobie nie zdajecie sprawy. Jeden pomysł podsyłam Wam dziś ja - rzeżucha w jajkach ;-)

DIY:
jajka, wkład na jajka, rzeżucha, wata i woda.


W skorupki wkładacie watę, wysiewacie na nią rzeżuchę, podlewacie i po kilku dniach macie swój minimalistyczny, zielony ogródek. Ta - da!


Enjoy! ;-)
 

poniedziałek, 24 marca 2014

Inspiracje ślubne: Czerwona sukienka dla druhny.


Uwielbiam intensywne kolory, dlatego, gdybym tylko mogła i miała na to wpływ, to wszystkich moich gości weselnych ubrałabym w neonowe kolory! :)) Pewnie nie jedna osoba poczuje ulgę, wiedząc, że takiej mocy niestety nie mam, jednak dziś wpis o kolorze, który jest moim kolorem przewodnim wesela.
Wyobrażacie sobie druhny w bardziej uroczych sukienkach, niż w czerwonych? Zapewne wyobrażacie, ale ja nie - stąd też dzisiejsze inspiracje właśnie z czerwonymi sukienkami. Krótkie, długie, wąskie, rozkloszowane, koronkowe, tiulowe... Czerwony będzie chyba dość popularnym kolorem, ponieważ obecnie wcale nie jest trudno znaleźć dobrą sukienkę w tym kolorze. Kilka moich propozycji pod zdjęciami z inspiracjami. Enjoy!







A Wy jaki kolor wybralibyście, bądź wybraliście, na kolor przewodni swojego wesela? ;-)

piątek, 21 marca 2014

Welcome spring ♥ Koktajl truskawkowy.


Jedną z tych rzeczy, które uwielbiam w mojej diecie, są koktajle. Wbrew pozorom jest to fantastyczna sprawa, kiedy składniki można dowolnie miksować, a za każdym razem wychodzi inny smak. Jest to idealny pomysł na śniadanie, a z racji tej, że dziś pierwszy dzień wiosny, od rana serwuję mój ulubiony, truskawkowy klasyk.

Składniki:
- mleko
- truskawki
- musli (samodzielnie robione z płatków owsianych, rodzynek, nasion słonecznika i orzechów)
- ekstra dodaję dwie łyżki wiórek kokosowych, które ostatnio dodaję prawie do wszystkiego ;-)

Następnie wszystko w blender i... smacznego ;-)


 Enjoy! ;-)


PS Oby wiosna była tak cudowna, jak jej pierwszy dzień. Dziś w Zakopanem jest po prostu cudownie - kurtka zostaje w domu, ciemne okulary na nos i strzała w góry - miłego dnia, hej! ;-)