czwartek, 16 października 2014

Czas dla dziecka: Bebetto Luca 3w1 - mój wybór wózka dla dziecka!

Gondola jest na biegunach, z funkcją kołyski, można ją wpiąć na dwóch poziomach i regulować kąt nachylenia oparcia wewnątrz (zawsze myślałam, że w gondoli dziecko może tylko leżeć, okazuje się, że może też siedzieć wygodnie oparte). Dodatkowym elementem wyposażenia jest ochraniacz na nóżki do gondoli, który idealnie przyda mi się na zimowe spacery:


 Charakterystyczny daszek na przodzie budki idealnie zacienia wnętrze, można go schować, co widać na zdjęciu po prawej stronie. Dodatkowo gondola posiada uchwyt na samej górze, przez co można ją wygodnie nosić:


 Gondola wyposażona jest w materacyk oraz (jak wersja spacerowa) posiada odpinany system tapicerki, przez co można ją wygodnie odpinać i czyścić. U mnie wewnątrz zagościł kocyk z polarowym podbiciem od Pracowni Twórczej Basi Czarneckiej - Sobczak, którą polecam, bo potrafi robić cudeńka dla najmłodszych ;-)


 Zapewne regulowana budka jest normą w każdym wózku, jednak w tym uwielbiam odpinany i regulowany system wentylacji:


Przejdźmy do wersji spacerowej. W spacerówce mamy regulowane oparcie (do pozycji leżącej) i podnóżek, barierkę obszytą eco skórą oraz pełen system zabezpieczających szelek. Budka posiada również podobny system wentylacji, jak gondola, dodatkowo, można ja całkowicie zdemontować od wózka.


Możliwość montażu spacerówki tyłem lub przodem do kierunku jazdy przedstawiam Wam na zdjęciach powyżej i poniżej.


Przechodząc do spraw bardziej technicznych niż estetycznych, u nas zagościła wersja wózka w kolorze 230, z białym, aluminiowym stelażem, pompowanymi kołami i kolorem nosidełka 131.

Dane techniczne, które dostarczyła mi strona internetowa: 
Waga Stelaża: 9 (kg)
Waga gondoli: 4 (kg)
Waga siedziska spacerówki: 3(kg)
Wymiary gondoli 77x34x21(cm)
Wymiary siedziska spacerówki 50x31x24x23(cm)
Wymiary wózka złożonego 88x33(cm)
Wymiary wózka rozłożonego 119x106x61(cm)
Regulacja rączki: min 76 max 112(cm)
Średnica zewnętrzna kół przednich: 24(cm)
Średnica zewnętrzna kół tylnych: 30(cm) 


Jak już wcześniej wspominałam, wózek testowałam w Smyku, jednak kupiłam przez internet (przez co udało mi się dostać go z bardzo dobrym rabatem i masą gratisów). Najbardziej bałam się tego, że słabo przyglądnęłam się w sklepie koszykowi pod wózkiem, który jest bardzo przydatny, a wiadomo, zdjęcia nie oddają tego, czy jest wystarczająco duży na wszystkie graty Skalskiej ;-) Kiedy odpakowałam i złożyłam wózek odetchnęłam z ulgą, koszyk jest idealny, odpinany od przodu i baaardzo pojemny.

Podoba mi się, że wszystkie montaże i demontaże wykonuje się przez przyciśnięcie czerwonych przycisków, których nie da się przeoczyć - co mi, z natury blondynce, wiele ułatwia ;-) Hamulec nożny przedstawiam poniżej, na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć przyciski nad przednimi kołami, dzięki którym można zablokować koła by jechały tylko na wprost, lub odblokować by hulały na 360 stopni.


Wracając do gratisów, to dostałam wspaniałą torbę, w kolorze wózka, którą mogę powiesić na rączce i nikomu nie przeszkadza, a mieści w sobie najpotrzebniejsze rzeczy. Zakładany uchwyt na kubek to myślę fajny gadżet dla każdej zabieganej mamy. Parasolka w kolorze wózka. No i przeróżne moskitiery i ochraniacze na wózek, w tym ochraniacze na koła.


Powiem Wam, że do tej pory nie miałam żadnego doświadczenia w wózkach, o ich składaniu nie wspominając. Tym razem, kiedy kurier przywiózł mi pudełko, miałam do wyboru: czekać tydzień na męską rękę lub samodzielnie złożyć wózek. Jako blondynka z natury, totalny laik w temacie i narwaniec numer jeden, nie miałam z tym większych problemów, a jak mogliście zobaczyć na dzisiejszych zdjęciach, wózek stoi, a nawet jeździ! ;-) Świadczy to tylko o tym, że konstrukcja tego pojazdu jest łatwa w obsłudze, lekka i każdy sobie z nią poradzi. Na dzień dzisiejszy jestem wersją Luca zachwycona, kolejna recenzja za czas jakiś, jak przetestuję ją w plenerze z godną zawartością ;-)
Z pozdrowieniami z 32 tygodnia ciąży, Skalska.


Z racji takiej, że fotelik samochodowy, który jest pierwszą częścią wózka, wciąż do nas jedzie, zaktualizowany, pełny post zobaczycie wkrótce. Enjoy! ;-)

piątek, 3 października 2014

MY HOME: DIY Świeczniki ze słoiczków kosmetycznych i drewnianych spinaczy do bielizny.


Pozostając w klimacie świeczek po ostatnim poście, dziś przedstawiam Wam minimalistyczne świeczniki, które stanęły na moim stole. Do ich wykonania potrzebowałam trzech słoiczków kosmetycznych, kilku drewnianych spinaczy do bielizny oraz długich świeczek.

DIY:
słoiczki kosmetyczne (dostępne na przykład w Rossmannie, 1,29zł/sztuka), drewniane spinacze do bielizny (kupiłam w sklepie typu "1000 drobiazgów", bodajże za 5zł/komplet), długie świeczki (około 1,50zł/sztuka).


Ta-da!
Dziś moje świeczki stoją na uniwersalnej podstawce, którą kupiłam w Ikei, jednak fajnie wyglądają też rozstawione pojedynczo na długim stole, na przykład podczas przyjęcia ;-) Enjoy!


Inne moje lampiony i świeczniki:

środa, 1 października 2014

MY HOME: DIY Lampiony ze słoików i starych, koronkowych bluzek.


Nadszedł październik - czas długich, jesiennych wieczorów, które należy sobie umilać i ocieplać jak tylko się da. U mnie w domu świeczniki stoją na każdym kroku, bo uwielbiam półmrok oświetlony jedynie blaskiem świec oraz wszelkie zapachy w powietrzu, z cynamonowym jabłkiem na czele ;-) Większość z tego typu ozdób robię sama (o czym przekonaliście się nie raz, a kto nie widział, zapraszam do zakładki DIY po prawej stronie), a skoro robię sama, bardzo często się zmieniają. Dziś najnowsza wersja, która stanęła na półkach (wersja ze stołu w kolejnym poście), do której wykorzystałam dwie, stare bluzki i trzy słoiki, dostępne w każdym sklepie z wyposażeniem gospodarstwa domowego.

PS Wracając do jabłek z cynamonem, z racji tej, że sama zaczynam wyglądać jak jabłko, ogłaszam październik miesiącem projektów DIY na moim blogu, które na pewno będzie się Wam przyjemniej tu oglądało ;-) Zaczynamy!


 DIY:
słoiki (0,70 groszy/sztuka), materiały (najlepiej prześwitujące, koronki)


Ta-da!


Okazuje się, że dobrze dobrane materiały, wyglądają efektownie zarówno jako lampiony, jak i tylko ozdobione słoiki. 
2 w 1 - punkt dla mnie ;-) Enjoy!


Inne moje lampiony i świeczniki:

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/11/my-home-nowe-zycie-starych-swiecznikow_11.html

niedziela, 28 września 2014

Trendy jesień - zima 2014/2015, czyli 7 moich ulubionych trendów.

Mając trochę wolnego czasu, postanowiłam przeglądnąć, co w trawie i obecnych trendach piszczy i przedstawić Wam moją, co sezonową pigułę "siedmiu perełek". Oto one:

1. SZAROŚCI: OD GRAFITU DO METALICZNEGO SREBRA:




Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2. CZERWIEŃ & POMARAŃCZOWA CZERWIEŃ:

Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7

3. KRATKA, NAJLEPIEJ NA OVERSIZOWYCH FASONACH :  

Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7 8 9

4. DUŻE PŁASZCZE, PONCHA, PELERYNY:

Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

5. FUTRA I KOŻUCHY:


Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

6.MOTYW SKÓRY WĘŻA:

 Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7 8

7.FALBANY I FALBANKI:


  Do kupienia: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

PODSUMOWANIE:

W tym sezonie inwestujemy we wszystko, co jest duże i oversizowe, w szczególności w odzież wierzchnią. Alternatywą do dużych rozmiarów są futra, futerka i kożuchy, a wszelkie dodatki do tego, aby być na topie, należy kupować w kolorach szarych, czerwonych, w kratę każdej wielkości i kolorze, trochę węża i kilka falban. Wszystko na raz wygląda abstrakcyjnie i niemniej śmiesznie, ale łącząc dane rzeczy, chociażby w pary, mogą dać nam ciekawą całość w trwającym sezonie. Enjoy! ;-)